Historia kabaretu „Pod Dużym, Czarnym i Dziurawym Parasolem" ze Skomielnej Białej
I. Powstanie kabaretu.
Pomysł powstania kabaretu „Pod Dużym, Czarnym i Dziurawym Parasolem” zrodził się latem 1974 roku w młodzieżowym klubie prowadzonym w Skomielnej Białej na roli Żurowej przez jego kierowniczkę, panią Janinę Ceremon. Inicjatorką pomysłu była artystka-rzeźbiarka, Marta Madejowicz, która wraz z grupą znajomych oraz stałych bywalców klubu rozpoczęła działalność wyżej wymienionego kabaretu, pisząc dla niego skecze, monologi oraz adaptując teksty innych autorów dla potrzeb założonej przez siebie grupy
.
Skomielniański kabaret istniał do lata 1981 roku, dając szereg występów dla mieszkańców własnej wsi oraz miejscowości ościennych, biorąc udział w różnego rodzaju przeglądach, a także imprezach artystyczno-kulturalnych, które odbywały się na terenie byłego województwa nowosądeckiego.
W prawie dziesięcioletnim okresie działalności kabaret występował około 60 razy na scenach Miejskich i Wiejskich Domów Kultury oraz Domów Strażaka w takich miejscowościach jak: Nowy Sącz, Czarny Dunajec,, Jordanów, Wiśnicz, Krzeczów Tenczyn czy Skomielna Biała. Grupa była też częstym gościem Domu Pomocy Społecznej w Pcimiu czego dowodem są podziękowania kierownictwa za występy na rzecz pensjonariuszy tego Domu.
Kabaret brał udział w szeregu przeglądów i licznych warsztatach , doskonaląc swoje umiejętności teatralne i wokalne.
Ostatni występ kabaretu odbył się w 1980 roku w Zakopanem na Ogólnopolskim Przeglądzie Kabaretów Amatorskich „O bukową kłonicę”, gdzie zespół otrzymał piątą nagrodę za upowszechnianie kultury kabaretowej w środowisku wiejskim.
II. Członkowie kabaretu
Członkami kabaretu „Pod Dużym, Czarnym i Dziurawym Parasolem” byli: Edward Gacek, Anna Gacek (jego siostra), Maria Żur z roli Dudowej, Władysław Żur (jej brat), Stanisława Biernat, Jadwiga Biernat (jej kuzynka), Mirosław Zając z Żurówki (zamieszkały na stałe w Krakowie), Zbigniew Skrzetuski (jego kolega), Czesław Magiera, Zdzisław Kościelniak, Zofia Teper, Kazimiera Handzel, Władysław Handzel z Dudowej, Andrzej Urbańczyk („Szopa”), Tadeusz Kościelniak („Brodziaty”) oraz Marek Mizera.
Partie wokalne związane z programami artystycznymi kabaretu wykonywali: Stanisława Biernat, Jadwiga Biernat, Mirosław Zając oraz Zbigniew Skrzetuski.
Okresowo kabaret wspierali również: Władysław Ucher, Andrzej Pitek, Marian Buksa oraz Jan Gacek z roli Karczmisko, jak również Józefa Teper (Ziutka). Gościnnie wraz z kabaretem występowała ludowa gawędziarka, ciotka założycielki kabaretu, pani Barbara Madejowicz („Ciotka spod Lubonia”).
III. Kabaret we wspomnieniach członków i zachowanej dokumentacji.
Pamięć o kabarecie „Pod Dużym, Czarnym i Dziurawym Parasolem” oraz jego działalności jest ciągle żywa wśród tworzących tę grupę i żyjących jeszcze jej członków. Wyrazili oni zgodę na upublicznienie historii, zdjęć i programów tworzonego przez nich kabaretu, by jak mówi jeden z nich, pan Marek Mizera, zachować i utrwalić ślad ich kulturalnej działalności.
Do czasów dzisiejszych nie zachowało się wiele dokumentów obrazujących artystyczną drogę tej grupy. Są to głównie zdjęcia i podziękowania, a także odręczne zapisy wykonywanych programów artystycznych. Znaczna część dokumentacji związanej z działalnością kabaretu znajdowała się bowiem w rękach jego założycielki, Marty Madejowicz. Z chwilą jej śmierci w 1989 roku, okazała się niemożliwa do odzyskania.
O wpływie kabaretu „Pod Dużym, Czarnym i Dziurawym Parasolem” na rozwój skomielniańskiej kultury wspomniał natomiast pan Robert Miśkowiec, autor książki „Na góralskim pograniczu” na stronie 119 rozdziału pod tytułem „Kultura i sztuka”.
IV. Reaktywacja kabaretu.
Członkowie kabaretu próbowali reaktywować działalność założonej przez siebie przed wielu laty grupy. Pomimo kilkukrotnych spotkań i rozmów mających na celu wznowienie działalności artystycznej, do reaktywacji nie doszło. W związku z tym w Państwa ręce pragniemy oddać to, co jest materialną spuścizną po kulturalnej działalności, jedynego jak do tej pory, kabaretu działającego na terenie Skomielnej Białej.
V. Program kabaretowy „Cuda i dziwy”.
Wprowadzenie:
Serdecznie zapraszamy na program kabaretu „POD DUŻYM, CZARNYM i DZIURAWYM PARASOLEM” zatytułowany „CUDA i DZIWY”. Program powstał
w latach 1974-1982 i w sposób zabawny ukazuje specyficzną rzeczywistość tamtych czasów. Rzeczywistość ta przefiltrowana przez krzywe zwierciadło satyry to zapis różnych sytuacji widzianych z perspektywy twórców kabaretu - młodych mieszkańców naszej wsi.
Fragment piosenki: (wersja oryginalna) na melodię „Krakowiaka".
Skomielna, Skomielna ty nasza wioseczko, ty nasza wioseczko,
będziesz kiedyś miastem, ale nie tak prędko. /2x
Tretuar zrobili, ale z samej gliny, ale z samej gliny,
gdy ludzie nim idą kwaśne mają miny. /2x
Na drogę nie wychodź jadą waryjaci, jadą waryjaci,
pójdziesz drugą stroną mandat będziesz płacić./2x
Do Zakopanego przez środek wsi jadom, przez środek wsi jadom,
straśnie piykne auta i z wielkom paradom./2x
Może kiedy przez wieś nowom droge zrobiom, nowom droge zrobiom,
coby nom ulżyło normalnym przechodniom./2x
Powiadają we wsi, że robiom pomiary, że robiom pomiary,
za trzydzieści latek - uciecha bez miary./2x
Straśnie fajnie bedzie, kiedy się tak stanie, kiedy się tak stanie,
odetchnie wieś cało, dopomóż ze Panie./2x

Fragment programu "U Dudziakowej"
"No i łopowiym wom panocku takie ciekawe zdarzynie. Jak łona się wydała tutoj wicie, godo jej teściowo, znacy się starego Ignaca żona: „Wis co Maryś stanies rano wceśnie i pódymy zimnioki rusać”. No bo łoni się zynili w moju, zimnioki jus były posadzone i cas było rusać. No to Marysia wstała rano. Łona mi się ta zwierzyła z tego, no bo to roz przysła do mnie po rade, co mo robić. No i łopowiado mi jak to się stało. „No to wstałak rano”- mówi Marysia – „Podymy kopać. Wzienam kopacke i posłam z tom teściowom. No i kopiemy, kopiemy. Jo tak podkopuje i przy niyj, i tak coroz wiyncy, i tak coroz szybci. Pómogom ji z tom kopackom i wyrywom te chwaściska jak mogę. W kuńcu teściowo stanena, podparła się na kopacce, popatrzyła sie na mnie i tak godo: „Wis cu Maryś choćbyś nie wiym jak sie starała, to mi i tak na wolom nie zrobis”. No to Marysia godo mi tak: „No cozek miała robić? Popatrzyłak na teściowom, dupnynak tom kopackom o ziem. Kie tak godocie, to se róbcie sami! Jo mom robote w kombinacie, to jo wicie cu tutoj na wasy łasce nie będe!” No i zabrała się do chałpy i posła.
No i godo tak: „Na drugi dziyń myślałak, ze wszysko bedzie w porzundku. Wstałak rano i godom do teściowe: „ Pódźciez na śniodanie”, przysła, ale nic nie godo. „Będziemy cu dzisiok robić?” - nic nie godo. Se myśle: „Cu się jyj stało?” No dobra. Posłak do roboty, ale jedyn, drugi, trzeci dziyń teściowo nic nie godo. Pytom sie cu, nic nie godo. „Kcecie cu?” – nic nie godo. „Kcecie jeś?” – nic nie godo.
W kuńcu se myśle tak: „ Cu by tu zrobić? Psiokrynć jedna, przecie tak być ni moze!” i myśle se tak: „Przecie zaradzimy tymu” Ubrałak się rano, jakek miała na drugom zmiane i poleciałak warciutko do doktora Zdanowskiego i godom mu tak: „Panie doktorze, przyślibyście na wizyte do domu, bo teściowy sie cósi stało. Przestała godać.” No to zapisoł tam w dziynniku, ze przydzie. Przysed to był cwortek. Widziałak, ze idzie, a właściwie to łon przyjechoł tym swoim starym trabantym, no i wicie schowałak się tam w kumorze. A łon puko i godo tak: „Dzień dobry”, „Dziyń dobry”. „Ja tu mam dzisiaj wizytę zapisaną u starszej pani, że coś jest z niemówieniem, niesłyszeniem, że coś się stało…” „ A kto wos to panie doktorze tutoj wzywoł?” „No jakże kto? Pani synowa tutaj zapisała wizytę.” „E to bezkurcyja jedna! A myślałak, ze jom przetrzymom. E to cwano dziywka, cwano. Jak łona mi mogła takiego kawoła wyśwarcować. No dobre. Panie doktorze, wicie co, jo wom powiym – nic mi nie jes. Zabierojcie sie i idźcie stond”. I Marysia mi tak dali łopowiado: „Jo zek jus miała przygotawane tam 50 złotyk i zek mu dała. Panie doktorze, piyknie wom dziynkuje. Teściowo się łodezwała, znacy się, ze nic jyj nie jes.”
No i przysła potym do mnie i godo mi tak: „ Straśnie zek się mortwiła, co tys to bedzie. Przecie zek jej nic nie zrobiła. Cy jej się cu stało, cy jakek cisła tom kopackom to jaki urok na niom spod cy cu. No, ale se myśle: „Przecie jes doktor to niech jom lycy. Nie?” I wicie co Agnieszko, bo łona mi na wy godo, teściowo przysła potym do mnie, przed mojom robotom, jakek jus miała do roboty jechać, przytuliła mnie tak i godo: „Wis co Marysiu, nie gniywojze się na mnie. Jo staro baba i tak se myśle, ze mozek jus jes bezuzytecno, ze ty to tak kłopies i mos wiyncy siły. Jo to tak z zazdrości ci pediedziała, ale wiys cu, jo naprowde nic ni mom przeciwko tobie. Jo wiym, ze z ciebie dobre dziywce. No i jak mnie przytuliła to mi się tak kasi zrobiło dobrze we wnuku. No i łod tego casu to przyłós jom do rany tako dobro kobiyta sie z niyj zrobiła. A zreśtom zawse była dobro i teściu tyz dobry był”.
Na program "Cuda i dziwy" składały się skecze: "W areszcie śledczym", "Kolegium w Myślenicach" i dwie piosenki. Pierwsza to "Strażacy" - o gaszeniu pożaru na Dzielcach, a druga "Skomielna, Skomielna". Ponadto, często przedstawiano skecze z 1975 roku: "Bilety do kontroli", "Bliźniaki".
VI. Archiwalne materiały.
1. Członkowie kabaretu „Pod Dużym, Czarnym i Dziurowym Parasolem” przed występem w remizie na Kamieńcu. 2. Marta Madejowicz - artystka rzeźbiarka, inicjatorka założenia kabaretu. 3. Barbara Madejowicz - gawędziarka ludowa, ciotka Marty, obie z roli Otrębowej.
4. Utwór „Skomielna, Skomielna” - 1975. 5. Stoją od lewej: Czesiek Magiera, Marysia Żur, Marek Mizera, Hania Gacek, Edward Gacek, Kazimiera Kościelniak, Stasia Biernat, tyłem, pod parasolem, konferansjer – Władysław Żur. 6. Utwór „Skomielna, Skomielna” - 1975 r.
7. Podczas występu na scenie w utworze "Skomielna, Skomielna". 8. Podziękowanie widowni dla kabaretu. Na zdjęciu: Edward Gacek, Stanisława Biernat i Marta Madejowicz. 9. Skecz „Bilety do kontroli” - 1975. wystąpili: Czesiek Magiera – kontroler, Hania Gacek, Marysia Żur, Edek Gacek, Marek Mizera – pasażerowie.
9. Skecz „Bilety do kontroli” - 1975 10. Skecz „Bliźniaki”, rok 1975. Wystąpili: Hania Gacek – pielęgniarka, Edward Gacek – doktor, Czesiek Magiera i Władysław Żur - przyszli ojcowie. 11. Skecz „Bliźniaki”, rok 1975. 12. Scenariusz programu "Cuda i dziwy" z 1975 roku.

W 1977 roku zespół wystąpił na Przeglądzie Amatorskich Teatrów i Kabaretów w Myślcu nad Popradem, w trakcie których odbyły się kilkudniowe szkolenia/warsztaty. Ich organizatorem był Urząd Wojewódzki w Nowym Sączu.
Na poniższych zdjęciach są uczestnicy warsztatów: Jadwiga Biernat, Hanna Gacek, Jan Gacek, Władysław Handzel, Tadeusz Kościelniak, Marta Madejowicz, Marek Mizera, Andrzej Pitek, Józefa Teper, Zofia Teper, Władysław Ucher, Andrzej Urbańczyk, Maria Żur.
Podziękowania za występy
--------------------------------------
Tekst w oparciu o wspomnienia własne członka kabaretu „Pod Dużym, Czarnym i Dziurawym Parasolem” pana Marka Mizery, opracowała mgr Izabela Handzel, nauczyciel Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Zawodowych w Lubniu. Skład, opracowanie graficzne, Zdzisław Kościelniak, członek kabaretu.
Kwiecień 2026


























